poniedziałek, 15 maja 2017

Love Story: Juan Carlos & Sofia


Wczoraj minęło 55 lat od dnia ślubu króla Juana Carlosa i królowej Sofii, dlatego też w dzisiejszym poście przyjrzymy się ich związkowi.

Embed from Getty Images


Juan Carlos Alfonso Víctor María de Borbón y Borbón-Dos Sicilias urodził się 5 stycznia 1938 jako syn Infanta Juana, hrabiego Barcelony, i księżniczki Objga Sycylii, Merii Mercedes, w Rzymie, gdzie jego rodzina mieszkała na wygnaniu po zdetronizowaniu jego dziadka, króla Alfonsa XIII i ustanowieniu II Republiki Hiszpanii w 1931. Miał starszą siostrę, Infantkę Pilar, księżną Badajoz, a także młoldsze rodzeństwo: Infantkę Margaritę, księżną Sorii, i brata Alfonsa, który zginął w wieku 15 lat, kiedy to postrzelił się, czyszcząc broń. Więcej o tym incydencie znajdziecie na blogu o królowej Letizii KLIK. Dorastał w Rzymie, ale też w Szwajcarii i Portugalii. Po raz pierwszy przybył do Hiszpanii w 1947, kiedy to generał Francisco Franco (sprawujący wówczas dyktaturę), wybrał go na swojego następcę. Otrzymał edukację cywilną i wojskową. W listopadzie 1975 objął tron po śmierci generała Francisco i rozpoczął reformy, które przywróciły w Hiszpanii demokrację.

Embed from Getty Images


Sophia Margarita Victoria Federica, w Hiszpanii znana jako Sofia, przyszła na świat 2 listopada 1938  w willi Psychiko w Atenach, dziesięć miesięcy po ślubie rodziców, króla Grecji Pavlosa i królowej Friederike. Jej dzieciństwo nie było mniej burzliwe od młodości przyszłego męża, w końcu przypadło na lata II wojny światowej. Wygnana rodzina królewska mieszkała w Egipcie (gdzie Sophia uczyła się w El Nasr Girl's College), na Krecie i w RPA. Do Ojczyzny powróciła w 1946. Ukończyła prestiżową szkołę z internatem, Schloss Salem School w Niemczech oraz Fitzwilliam College at Cambridge University, aby wrócić do Aten i studiować opiekę nad dziećmi, muzykę i archeologię.

Sofia (pośrodku) z rodzeństwem, 1948 © Casa de S.M. el Rey

Embed from Getty Images


W 1954 matka Sophii, królowa Friederika, postanowiła zorganizować rejs greckim jachtem 'Agamemnon' po Morzu Śródziemnym, nie tylko po to, aby promować turystykę w Grecji. Rejs stanowił także świetną okazję do spotkania młodych "royalsów" należących do europejskich rodzin królewskich. Wśród zaproszonych gości znalazł się także Juan Carlos; nie mogło zabraknąć i Sophii.
Oboje w tym czasie nie byli "wolni", a przynajmniej nie byli za takich postrzegani. Juan Carlos miał być związany z Marią Gabriellą z Włoch, córką byłego króla Umberto II. Często o niej wspominał w listach do przyjaciół i pojawiał się z nią na weselach. Natomiast o Sofii mówiło się jako o potencjalnej żonie ówczesnego Następcy Tronu Norwegii Haralda lub też zamożnego Greka pochodzącego z rodziny właścicieli jachtów.



Mimo tych wszystkich "przeciwności" latem 1958 podczas ślubu księżnej Elisabeth von Württemberg i Antoine'a Burbona-Sycylijskiego okazało się, że oboje są sobą zainteresowani. Juan Carlos miał powiedzieć, że Sophia go oczarowała. Spędzili razem dużo czasu na uroczystościach weselnych, pomimo tego, że Juan oficjalnie przybył z Marią Gabriellą.



Ponownie spotkali się kilka miesięcy później, podczas Igrzysk Olimpijskich w Rzymie w 1960. Juan Carlos miał zapuścić w tym czasie wąsy, które nie spodobały się Sophii, i podobno sama mu je zgoliła. Jak później opowiadała, była zdziwiona, że jej na to pozwolił. Na Boże Narodzenie tamtego roku hiszpańska rodzina królewska została zaproszona na grecką wyspę Korfu.

Embed from Getty Images

W czerwcu 1961 oboje uczestniczyli w kolejnym królewskim ślubie - księcia i księżnej Kentu. Podczas tych uroczystości uwadze prasy nie umknęło, że książę spędzał dużo czasu z Sophią i jej młodszą siostrą Irene, co wkrótce zrodziło plotki o związku Juana Carlosa z jedną z dwóch greckich księżniczek. Razem z jej bratem, Konstantinosem, który pełnił rolę przyzwoitki, bawili się także na kilku prywatnych imprezach w Londynie.



Większą część lata 1961 Juan Carlos spędził na greckiej wyspie Korfu w domu letniskowym greckiej rodziny królewskiej Mons Repos. Jak przyznała później Sophia, kilka razy podczas żeglowania poważnie się posprzeczali, dzięki czemu później zdecydowała się za niego wyjść. Jak stwierdziła, czuła, że skoro ich związek przetrwał te sprzeczki, mają szanse na udane małżeństwo. Obecność Juana Carlosa w Grecji oczywiście tylko podsyciło plotki o jego związku z grecką księżniczką (prasa nadal nie była pewna, z którą), jednak zarówno grecki, jak i hiszpański dwór uparcie im zaprzeczał. Szczególnie stronie hiszpańskiej zależało na tym, by związek młodych utrzymać w tajemnicy jak najdłużej przed generałem Francisco Franco.

Embed from Getty Images

Embed from Getty Images

Juan Carlos oświadczył się Sophii w dość nietypowy sposób. Kiedy oboje byli obecni na przyjęciu w hotelu Beau Rivage Hotel w szwajcarskiej Lozannie, książę nieoczekiwanie krzyknął do Sophii: "Sofi, złap to!" i rzucił jej małe pudełeczko. W środku znajdował się pierścionek wykonany ze stopionych starożytnych monet pochodzących z czasów Aleksandra Wielkiego. "Teraz się ożenimy, okej?" - powiedział do zaskoczonej księżniczki. Jak po latach śmiała się Sophia, nigdy oficjalnie nie poprosił jej o rękę. Zaręczyny ogłoszono w Szwajcarii 13 września 1961 podczas kolacji w willi należącej do babki Juana Carlosa, byłej królowej Victorii Eugenie. Do narzeczonych wkrótce dołączyli rodzice przyszłej panny młodej, a w Grecji pozostał książę Konstantinos jako regent i to on oficjalnie poinformował o zaręczynach siostry Greków. Jak później opowiadał, jego ojciec, król Pavlos, był tak podekscytowany na wiadomość o zbliżającym się ślubie córki, że nie zważając na późną godzinę (3 nad ranem) zadzwonił do syna, aby podzielić się z nim tą radosną informacją.

Jeden z przedślubnych bakietów - theroyalforums.com

Wkrótce później rozpoczęto przygotowania do ślubu. Poważną przeszkodą okazała się kwestia religii. Juan Carlos był wychowywany w wierze katolickiej, podobnie jak większość jego rodaków, podczas gdy Sophia wyznawała greckie prawosławie. Mimo że konwersja księżniczki na katolicyzm nie była wymagana, aby zawrzeć małżeństwo, oczekiwali tego Hiszpanie. Ostatecznie para pobrała się zarówno w obrządku prawosławnym, jak i katolickim, a Sophia zmieniła wyznanie po ślubie.

Embed from Getty Images

Oficjalne uroczystości rozpoczęły się już 10 maja, a wczoraj minęło dokładnie 55 lat od głównej ceremonii, która odbyła się 14 maja 1962 w Atenach. Juan Carlos i Sofia wzięli najpierw ślub w obrządku katolickim, o godzinie 10:00 w Katedrze Św. Dionizego Areopagity w Atenach, która na tę okazję została przystrojona kolorami Hiszpanii kilkoma tysiącami żółtych i czerwonych róż oraz goździków. Juan Carlos składał przysięgę w języku hiszpańskim, a Sofia w języku greckim. Po ceremonii wrócili na chwilę do pałacu królewskiego, po czym panna młoda z ojcem w jednym powozie, a pan młody z matką w drugim, udali się do prawosławnej Katedry Zwiastowania Matki Bożej w Atenach, gdzie druga ślubna ceremonia rozpoczęła się w samo południe. Tuż po wyjściu z katedry, Sofia rzuciła swój bukiet ślubny, który złapała Anne-Marie. Dwa lata później wyszła za mąż za Konstantinosa.

Embed from Getty Images

Podczas obu uroczystości księżniczka była uśmiechnięta, a w czasie ceremonii prawosławnej uroniła kilka łez, podobnie jak jej matka. Jednak Juan Carlos wydawał się spięty i ponury. Miesiąc przed ślubem, ćwicząc judo z Konstantinosem, złamał lewy obojczyk i przez kilka tygodni nosił opatrunek gipsowy. Ściągnięto go dopiero kilka dni przed uroczystościami, ale ból wciąż dawał o sobie znać. 

Embed from Getty Images

Embed from Getty Images

Suknię ślubną panny młodej, wykonaną ze srebrno-białej lamy (jedwabnej tkaniny przetykanej błyszczącymi nićmi) pokrytej tiulem oraz koronką, zaprojektował francuski projektant o greckich korzeniach, Jean Desses. Liczący 4,5 metra koronkowy welon nosiła niegdyś na swoim ślubie królowa Fryderyka. Całości dopełniała Prussian Diamond Tiara, która także należała do matki panny młodej. Suknie ośmiu druhen, którymi zostały: księżniczka Irene z Holandii (siostra byłej królowej Beatrix), duńskie księżniczki Benedikte i Anne-Marie, młodsza siostra Sofii Irene, siostra Juana Carlosa Pilar, księżniczka Alexandra z Kentu (kuzynka królowej Elżbiety), księżniczka Anna Orleańska, córka pretendenta do tronu Francji Henryka, oraz Tatiana Radziwiłł, daleka kuzynka Sofii o polskich korzeniach, również zostały wykonane z lamy.







Krótki filmik z uroczystości:



Miesiąc miodowy trwał tak naprawdę kilka miesięcy, a spędzili go na greckich wyspach, w Hiszpanii, Monako, Włoszech (gdzie Sofia przyjęła katolicyzm), Indiach, USA, a nawet Tajlandii i Japonii! W tym czasie w Hiszpanii trwały rozmowy na temat przyszłości monarchii w tym kraju, jednak po powrocie nowożeńców późnym latem 1962 roku nadal niczego nie ustalono, dlatego też początkowo para mieszkała z krewnymi w Szwajcarii, Portugalii czy Grecji. 

Embed from Getty Images

Doczekali się trójki dzieci oraz ośmiorga wnucząt.

Embed from Getty Images


Źródło: wikipedia. org, unofficialroyalty.com

10 komentarzy:

  1. Ciekawa historia. Juan Carlos ciekawie się oświadczył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Suknia Sofii podoba mi się bardziej niż Leitzii chociaż szkoda że nie ma wyraźniejszych zdjęć
    Fajnie że royalsi poślubiają teraz ludzi z ludu ale chciałabym znów taki jeden królewski ślub pomiędzy księciem i księżniczką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka miesięcy będzie. W Niemczech w rodzinie niepanującej.

      Usuń
    2. No i co z tego, jak nie panującego, mało kto będzie się tym interesował. Nam chodzi o panującą ;)

      Usuń
    3. O ślubie pomiędzy członkami rodzin panujących na razie możemy tylko pomarzyć. Co najwyżej za kilka lat, gdy przed ołtarzem staną dzieci bądź wnuki obecnych monarchów (a i to jest raczej mało prawdopodobne)

      Usuń
  3. Pisze się von Württemberg ;)
    Fajne love story, od teraz jedne z moich ulubionych w rodzinach królewskich. Podobna mi się to, jak piszecie. Szkoda tylko, że Juan zdradzał Sofię :(

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna historia. Szkoda tylko, że skończyła się jak się skończyła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ladna para, widac ze sa szczesliwi, a zycie napisze jeszcze historie.
    W ostatnim czasie tez razem ladnie wygladaja, zycze im zeby to dalej trwalo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaręczyny bardzo oryginalne - i przyznam szczerze o wiele bardziej mi się podobają od tradycyjnego klękania na kolano ;) - przynajmniej mają co wspominać. O ile jeszcze cokolwiek razem wspominają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, niestety... Jak wiele może się zmienić w przeciągu (zaledwie?) 50 lat

      Usuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.