czwartek, 22 lipca 2021

Święto Narodowe Belgii 2021

Wczoraj rodzina królewska wzięła udział w obchodach Święta Narodowego (Nationale feestdag van België; Fête nationale belge), które już drugi rok z rzędu miały inny niż zazwyczaj przebieg.

Embed from Getty Images



Belgijskie Święto Narodowe upamiętnia wstąpienie na tron pierwszego króla Belgów, Leopolda I, który właśnie 21 lipca 1831 złożył przysięgę. Data ta jest uznawana za początek niezależnego Królestwa Belgii. Początkowo jednak Święto Narodowe obchodzono 27 września, w dniu wyparcia holenderskich wojsk w Brukseli; zmieniono to dopiero w 1890.

Embed from Getty Images

Obchody Święta Narodowego tradycyjnie zaczynają się wieczorem 20 lipca od Balu Narodowego na placu Vossenplein (Place du Jeu de Balle), choć rodzina królewska od kilku lat zamiast niego uczestniczy w koncercie-preludium w centrum kultury BOZAR. Uroczystości 21 lipca obejmują natomiast: Te Deum - para królewska z dziećmi uczestniczy w nim w Katedrze św. Michała i św. Guduli w Brukseli, a księżniczka Astrid i książę Lorenz oraz książę Laurent i księżna Claire w innych kościołach w Belgii; paradę wojskową przed Pałacem Królewskim, po której para królewska dołącza do Belgów świętujących w pobliskim parku; oraz wieczorny pokaz fajerwerków.

Embed from Getty Images

W tym roku jednak 20 lipca ogłoszono dniem żałoby narodowej po ostatnich powodziach w Belgii. Z tego powodu koncert "Preludium do Święta Narodowego" został odwołany, a król Philippe i królowa Mathilde w ciągu dnia uczestniczyli w specjalnej ceremonii upamiętniającej ofiary powodzi w Verviers w prowincji Liège, jednym z najbardziej poszkodowanych miast. Spotkali się także z poszkodowanymi rodzinami oraz służbami ratunkowymi, którzy pomagają ofiarom. 
Silne burze z obfitymi opadami przeszły też przez Niderlandy, Luksemburg czy Niemcy. W samej Belgii zginęło w nich 31 osób, a 70 uznawanych jest za zaginione.


Tradycyjnie opublikowano przemówienie króla Philippe'a w związku ze Świętem Narodowym, w którym odniósł się do ostatnich wydarzeń. "Nasze myśli kierujemy do rodzin i bliskich ofiar oraz do wszystkich potrzebujących. Liczba ofiar w ludziach jest wysoka. Powodzie spustoszyły nasze miasta i wioski. Wielu straciło wszystko. Dzieło życia, wymazane w ciągu kilku godzin. Królowa i ja nigdy nie zapomnimy naszych spotkań z mieszkańcami Pepinster, Chaudfontaine, Rochefort i innych ciężko dotkniętych społeczności" - powiedział. Dodał także, że w obliczu tej trudnej sytuacji, mieszkańcy Belgii wykazali się nadzwyczajną solidarnością i podziękował za liczne jej wyrazy i udzieloną pomoc. Swoje podziękowania przekazał również personelowi medycznemu, który niestrudzenie walczy z pandemią. Na koniec zaznaczył, że ostatnie wydarzenia i sytuacja pandemiczna podkreśliły potrzebę współpracy na wszystkich szczeblach - państwa, służb publicznych, świata biznesu, wolontariuszy i obywateli - w celu skutecznego rozwiązania obecnego kryzysu. "Możemy polegać na naszej wiedzy i kreatywności w budowaniu naszej przyszłości. I na naszej solidarności, hojności, empatii i odwadze. Pięknych ludzkich cechach, którymi wykazaliśmy się przez ostatnie miesiące, dni i godziny" - dodał na koniec.

Embed from Getty Images


Jak zwykle rano 21 lipca para królewska z dziećmi: Elisabeth, Gabrielem, Emmanuelem i Eleonore; uczestniczyła w Te Deum Katedrze św. Michała i św. Guduli w Brukseli. Te Deum odprawiane jest w Belgii tylko dwa razy w roku: w dniu Święta Narodowego 21 lipca oraz 15 listopada, kiedy przypada Dzień Króla.




Po południu miała miejsce parada wojskowa z okazji Święta Narodowego na placu przed Pałacem Królewskim w Brukseli (Place des Palais; Paleizenplein), w tym roku wyjątkowo emocjonująca. W tym roku, być może jedyny raz w życiu, wzięła w niej udział księżniczka Elisabeth, jako kadetka Królewskiej Akademii Wojskowej. Aktualnie księżniczka uczestniczy w obozie wojskowym w Arlon, gdzie bierze udział w szkoleniu taktycznym - ostatnim etapie jej rocznej nauki w Królewskiej Akademii Wojskowej - które przerwała na jeden dzień, by wziąć udział w obchodach Święta Narodowego.
Królowa Mathilde była wyraźnie wzruszona widokiem swojej najstarszej córki maszerującej w paradzie wojskowej razem z pozostałymi żołnierzami.

Embed from Getty Images

Embed from Getty Images

Embed from Getty Images










Ale tegoroczna parada była wyjątkowa jeszcze z innego powodu - swój debiut na niej zaliczyła księżniczka Delphine, przyrodnia siostra króla Philippe'a, która pojawiła się razem ze swoim mężem, Jimem O'Hare. Zasiadła na podium obok księżniczki Astrid, księcia Lorenza i księcia Laurenta - który już drugi rok z rzędu pojawił się bez żony, księżnej Claire. Krążą plotki, że para zamierza się rozwieść i mimo że książę im zaprzeczył, twierdząc, że "nie mogę nic na ten temat powiedzieć, bo nie ma o czym mówić", chyba jakoś nikogo to nie przekonuje... Sam Dwór Królewski odmówił komentarza w tej sprawie, jako że chodzi o prywatne życie Laurenta i Claire.
Uwadze dziennikarzy nie umknęła pogawędka Delphine z Astrid w drodze na paradę, jak i z powrotem do Pałacu, choć wcześniej księżniczka Astrid zdecydowanie opowiadała się po stronie ojca. Delphine zamieniła też parę słów z Laurentem.

Embed from Getty Images



Królowa Mathilde tego dnia postawiła na znany nam już dobrze duet - jedwabną sukienkę z peleryną z domu mody Natan (niestety w tym roku dla mnie niezbyt udaną) i nakrycie głowy Fabienne Delvigne. W jej ślady poszła także księżniczka Elisabeth, wybierając pomarańczowo-czerwoną kreację z rozkloszowanymi rękawami i dekoltem na plecach od Natan i toczek w tym samym kolorze również od Fabienne Delvigne, Do tego dobrała złote kolczyki swojej mamy. Natomiast księżniczka Eleonore ubrała miętową sukienkę od Meer Couture.
Z kolei debiutująca na tym wydarzeniu księżniczka Delphine zdecydowała się na kreację w swoim stylu od Erratum Fashion - podobno z ukrytą wiadomością dla króla Alberta.

Embed from Getty Images

Embed from Getty Images

Embed from Getty Images






Wieczorem, zamiast tradycyjnego spotkania z Belgami świętującymi w parku, para królewska z dziećmi (już bez księżniczki Elisabeth, która zaraz po paradzie wróciła na szkolenie) udała się z wizytą do Résidence Farra Clerlande w Ottignies, organizacji wspierającej osoby z niepełnosprawnością umysłową i niepełnosprawnością fizyczną lub sensoryczną, oraz Narodowego Centrum Stwardnienia Rozsianego w Melsbroek.
Królowa ubrała białą sukienkę w błękitne kwiaty od Esmeraldy Ammoun, natomiast księżniczka Eleonore - sukienkę z kwiatowym nadrukiem od Maje.

7 komentarzy:

  1. Przyznaję szczerze: pod kątem mody to święto wypadło według mnie po prostu źle :(
    1. Elisabeth po raz pierwszy wystąpiła w stroju w stylu matki, co nie wyszło jej na dobre. Strój dodał jej tylko lat. Strój królowej też nieudany, kompletnie bezkształtny. Natan i wszystko jasne... :(
    2. Strój Delphine można starać się zrozumieć jako artystyczny, ale i tak mnie to nie przekonuje. Kojarzy mi się z niektórymi kreacjami Stephanie z Monako czy Marty Luise z Norwegii... Poza strojem zwraca uwagę też sposób siedzenia Delphine na zdjęciach. Mało królewski. Bardziej przypomina mi nowobogackie osoby, które w końcu mogą się pokazać - aż dziwne, biorąc pod uwagę pochodzenie Delphine. Ciekawe, o jakim tajemniczym elemencie z przesłaniem mowa ;)
    3. Tu już pozamodowo, ale komentarze Laurenta to porażka... Nawet królewskie małżeństwa w separacji czy istniejące tylko na papierze pojawiały się na takich uroczystościach razem, żeby wypełnić obowiązki państwowe. Tu już zdaje się nawet pozorów nie ma. Już chyba lepszy brak komentarza.

    Na ogromny plus zdecydowanie wzruszenie Matyldy na widok córki. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Księżniczka Delphine chyba pomyliła uroczystości, postawa i ubiór to jakiś żart, niejeden Belg wyglądałby lepiej na tym podeście, jakieś ramy zachowania i ubioru powinny ją obowiązywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, co Delfina chciała pokazać tym ubiorem i zachowaniem. Że jest inna, wyróżniająca się? Że nie będzie się dostosowywała do reszty rodziny? Czy po prostu chciała, żeby o niej mówiono (na zasadzie nieważne jak mówią, byle mówili)?

      Usuń
  3. Matylda wzruszona na widok córki maszerującej jako żołnierz będzie dla mnie najważniejszym obrazkiem z tego święta. Elżbieta w ogóle pokazała swoją wszechstronność i niesłychane wyczucie obowiązku - rano w sukience i toczku, popołudniu w mundurze - za każdym razem z klasą.
    Jak dla mnie wszystkie kreacje były udane i pasujące do pań. Może sukienka Delphine trochę dziwna, ale na niej prezentowała się nieźle. Najwyższą ocenę otrzymuje Elżbieta - pomarańczowa sukienka jest boska z młodzieńczymi i klasycznymi dodatkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, czy kiedyś skomentowałaś coś krytycznie (nie hejtersko, po prostu krytycznie)? Pytam bez złośliwości, ale Twoje komentarze są zawsze na tak, że jest super, pięknie, a nawet jak nie do końca, to i tak ostatecznie na plus. W prawdziwym świecie nie znam nikogo, komu podobałoby się wszystko - choć może ktoś zna kogoś takiego. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Mi się podobał strój Mathilde, Elisabeth też. Wzruszenie na twarzy królowej to piękny moment.

    Delphine wyglądała strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mathilde,Elisabeth oraz Eleonore prezentują się bardzo ładnie w obydwóch kreacjach (Elisabeth mundurze),Panowie bardzo przystojnie.A Delphine to już inna bajka chociaż dodatkowy punkt za umiejętność znalezienia i odwagę założenia kreacji.Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.