sobota, 19 marca 2022

Ślub Haralda i Sonji

Niedawno na blogu pojawił się post z Love Story króla Haralda i królowej Sonji z Norwegii (odsyłam tutaj). Dzisiaj natomiast przyjrzymy się bliżej uroczystościom przedślubnym oraz samej ceremonii.

Embed from Getty Images


Przed ślubem


Wydawać by się mogło, że kiedy wreszcie po dziewięciu latach oczekiwania książę Harald i Sonja Haraldsen otrzymali zgodę na ślub, droga do ołtarza powinna obyć się już bez kłopotów. Niestety, narzeczeni nie mieli tyle szczęścia. Pomijając już dyskusje nad kontrowersyjnymi zaręczynami i ponure wizje przyszłości monarchii w Norwegii snute w norweskich mediach, tuż przed ślubem dwa wydarzenia położyły się cieniem na zbliżających się uroczystościach. 

Embed from Getty Images

Pierwsze z nich to inwazja na Czechosłowację w ramach operacji „Dunaj”, uznawanej za największą operację wojskową w Europie od czasów II wojny światowej, która rozpoczęła się w nocy z 20 na 21 sierpnia 1968. Kilka dni później, 27 sierpnia, zaledwie dwa dni przed planowanym ślubem, zmarła natomiast księżna Kentu Marina. Z urodzenia była grecką księżniczką, a w 1934 wyszła za mąż za księcia Kentu George’a, kuzyna pierwszego stopnia króla Olava (ojciec George’a, król George V, i matka Olava, królowa Maud, byli rodzeństwem). Z uwagi na te koligacje rodzinne pojawiły się nawet plotki, że król przesunie ślub syna.

Embed from Getty Images

Na szczęście do tego nie doszło. Zdecydowano jednak o odwołaniu planowanej na 27 sierpnia uroczystości, a bal, który miał się odbyć wieczorem, zamieniono na skromniejszą kolację.


Przed ślubem narzeczeni razem z królem Olavem byli też obecni na otwarciu nowego muzeum sztuki Henie Onstad Kunstsenter w Høvikodden w okręgu Viken (na zdjęciu poniżej). 28 sierpnia natomiast odbył się lunch, a wieczorem bankiet wydany przez norweski rząd w twierdzy Akershus w Oslo (powyżej).

Embed from Getty Images



Ślub


Ceremonia rozpoczęła się punktualnie o godzinie 17:00, 29 sierpnia 1968 w Katedrze w Oslo, którą na tę okazję ozdobiono ponad 2500 róż, stokrotek, frezji, groszku pachnącego i mieczyków. Na ulicach całego Oslo powiewało tysiące flag, całą stolicę udekorowano kwiatami, a w witrynach sklepów wystawiono zdjęcia i monogramy księcia i jego wybranki. Na trasie przejazdu nowożeńców z Pałacu Królewskiego do Katedry ustawiło się prawie 3000 żołnierzy reprezentujących wszystkie rodzaje norweskich sił zbrojnych.


W ślubie wzięło udział 850 gości, w tym czterech wówczas panujących monarchów i dwóch Prezydentów, m.in.: król Danii Frederik IX z królową Ingrid, jeszcze wówczas księżniczką Margrethe, księciem Henrikiem (na zdjęciu powyżej) i księżną Margrethe (żoną księcia Axela, z urodzenia szwedzką księżniczką, starszą siostrą księżnej Märthy i tym samym ciocią pana młodego); król Szwecji Gustaf VI Adolf, król Belgów Badouin, wielki książę Jean i wielka księżna Josephine-Charlotte z Luksemburga, a także książę Claus (mąż księżniczki Beatrix, która była wówczas w zaawansowanej ciąży z księciem Friso i w związku z tym nie mogła być obecna na uroczystości), reprezentujący swoją teściową, królową Julianę. Zaproszono również brytyjską rodzinę królewską, którą miała reprezentować królowa-matka Elizabeth, ale jej obecność odwołano z uwagi na żałobę po księżnej Marinie.
Poniżej król Frederik i królowa Ingrid, a za nimi wielki książę Jean i wielka księżna Josephine-Charlotte.


Pierwsi goście zaczęli przybywać już o godzinie 15. Pan młody przyjechał do kościoła około godziny 16:30 w towarzystwie swojego kuzyna i drużby, hrabiego Flemminga Waldemara z Rosenborga (syna księcia Axela i księżniczki Margrethe), który ponoć przez całą drogę głośno wiwatował razem z tłumami Norwegów świętującymi na ulicach.


Panna młoda weszła do Katedry przy dźwiękach Trumpet Tune and Air Henry’ego Purcella, angielskiego kompozytora muzyki barokowej (to ukłon w stronę angielskich korzeni norweskiej rodziny królewskiej). Jej ojciec, Karl August Haraldsen, zmarł w 1959, więc do ołtarza poprowadził ją teść, król Olav, chcąc w ten sposób okazać poparcie swojej synowej.


Norweski Chór Studencki na początku ceremonii zaśpiewał pieśń Herre Gud ditt dyre navn og ære (Our Lord God, Your Precious Name and Honour), a później wszyscy zgromadzeni Til kjærleik Gud oss skapte, til kjærleik hjarta trår (In Love God Created Us).

Glorvigen, Bjørn, CC BY-SA 2.5, via Wikimedia Commons

Glorvigen, Bjørn, CC BY-SA 2.5, via Wikimedia Commons

Ceremonię w obrządku protestanckim poprowadził Biskup Oslo Fritjov Birkeli. W swoim kazaniu mówił o „nowej, silnej więzi między rodziną królewską a Norwegami”, nawiązując do pochodzenia Sonji. Para młoda złożyła przysięgę, wymieniła się obrączkami i została pobłogosławiona przez Biskupa. Wracając na swoje miejsce, nowa księżna koronna Norwegii dygnęła przed królem Olavem.

Embed from Getty Images

Po czytaniach, modlitwach i kolejnych pieśniach, norweska sopranistka i śpiewaczka operowa Aase Nordmo Løvberg zaśpiewała hymn Alt står i Guds Faders hånd (Everything Rests in God the Father’s Hand).

Glorvigen, Bjørn, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons



Nowożeńcy odebrali gratulacje od Biskupa, króla Olava (któremu ponownie się ukłonili) i Dagny Haraldsen (mamy Sonji), a następnie wyszli z Katedry przy dźwiękach Preludium Es-dur Johanna Sebastiana Bacha. Na zewnątrz czekały na nich wiwatujące tłumy Norwegów, które zgromadziły się także na trasie przejazdu z powrotem do Pałacu Królewskiego samochodem marki Lincoln Continental (tym samym samochodem ponad trzydzieści lat później podobną trasę pokona syn pary, Haakon i jego świeżo poślubiona małżonka Mette-Marit). Jeszcze przed odjazdem nowożeńców spod Katedry z twierdzy Akershus oddano na ich cześć po dwie salwy z 21 dział.




Poniżej możecie obejrzeć całą uroczystość, przejazd nowożeńców do Pałacu i ich późniejsze pojawienie się na balkonie.




Suknia ślubna


Prosta, typowa dla lat 60. suknia ślubna z kołnierzem i rękawami 3/4 Sonji pochodzi ze sklepu Molstad. Panna młoda oddała w ten sposób hołd swoim korzeniom: sama pracowała jako krawcowa, a jej rodzice prowadzili sklep odzieżowy. Suknia została delikatnie ozdobiona haftem i białymi perłami, a z tyłu ciągnął się długi tren odchodzący od ramion i podobnej długości tiulowy welon. Nie zdecydowała się jednak na tiarę, zamiast niej welon przytrzymywała biała ozdoba do włosów ze sztucznymi kwiatami.




W jej bukiecie ślubnym znalazły się białe róże, frezje, konwalie i orchidee.

Embed from Getty Images

Z trenem i welonem pomagała Sonji jej druhna, Ilmi Riddervold. Pannie młodej towarzyszyły też małe druhenki: Lis Haraldsen (jej bratanica), Ingeborg Lorentzen i Anita Henriksen (siostrzenica, córka jej starszej siostry Gry Henriksen); oraz paź Ian Henriksen (synek Gry Henriksen).






Przyjęcie weselne


Wieczorem, około godziny 19, w Pałacu Królewskim król Olav wydał bankiet weselny z udziałem 225 gości połączony z tańcami. Przedtem nowożeńcy pojawili się na balkonie Pałacu, ku zachwyceniu zgromadzonych tłumów, których przed podejściem bliżej Pałacu powstrzymywała tylko grupa żołnierzy. Zabrakło jednak tradycyjnego pocałunku. Chwilę później dołączyli do nich Lis Haraldsen i król Olav.

Riksarkivet (National Archives of Norway) from Oslo, Norway, No restrictions, via Wikimedia Commons

Zaserwowany podczas bankietu 7-piętrowy tort weselny to dzieło cukiernika Rolfa Bjerke i jego kolegi Gunnara Frivolda, który został podarowany nowożeńcom jako prezent od cechu piekarzy i cukierników z Oslo. Był wysoki na 2,5 metra, ważył 150 kg, a jego przygotowanie zajęło w sumie 120 godzin.

Leif Ørnelund, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons


W czasie bankietu król Olav, książę Harald i Bernt Ingvaldsen (ówczesny przewodniczący Stortingu, norweskiego Parlamentu) wygłosili przemówienia. Później nowożeńcy zatańczyli swój pierwszy taniec do walca skomponowanego specjalnie z okazji ich ślubu.




W swoją podróż poślubną udali się do Meksyku, Brazylii i na Hawaje.


Źródła: 
Det Norske Kongehus: link 1, link 2
Royal Central: link 1, link 2
The Royal Watcher: link 1, link 2
Wikipedia: link 1, link 2, link 3

9 komentarzy:

  1. Czy gdzieś w sieci można znaleźć ten walc?

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny tekst. Dobrze, że Sonja i Harald są szczęśliwą parą po dziś dzień. I po co by były te histerie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny post. Też miałam pytać o ten walc :) Szkoda, że go nigdzie nie ma. Czyli w końcu nikt nie reprezentował brytyjskiej rodziny królewskiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to już gdzieś było wyjaśniane, ale nie pamiętam. Dlaczego BRK tak rzadko uczestniczy w różnych uroczystościach innych rodzin królewskich? A jak już to wysyłani są najczęściej Edward i Sophia? Oczywiście nic nie ujmując tej parze, bo bardzo ich lubię i uważam, że bardzo dużo robią dla RK.

      Pozdrawiam Kasia

      Usuń
    2. Sama chciałabym to wiedzieć. Generalnie to, że wysyłają właśnie Edwarda i Sophie wynika, jak przypuszczam, z ich 'wewnętrznych' ustaleń - ale dlaczego ustalili, że będą wysyłać właśnie tę parę nie wiem. Kiedyś czytałam, że może to mieć jakiś związek z wiekiem - królowa już od jakiegoś czasu nie podróżuje poza Wielką Brytanię, a Karol i Camilla też mają swoje lata i być może nie czują się dobrze na uroczystościach znacznie "młodszych" od siebie royalsów typu śluby (albo spotkania europejskich Następców Tronu organizowane jeszcze parę lat temu - tu akurat jestem w stanie jakoś to zrozumieć, bo większość z nich miała na tych spotkaniach po 30-40 lat) - ale to nie wyjaśnia oczywiście, dlaczego nie pojawiają się np. na jubileuszach innych monarchów, na których przecież obecni są członkowie rodzin królewskich w podobnym wieku.

      Usuń
    3. BRK była bardzo związana z innymi rodzinami za Wiktorii i Edwarda VII, przy czym faktycznie zwykle wysyłano w roli reprezentantów książąt Walii. Izolacja zaczęła się wraz z IWŚ, gdy Jerzy V odciął się od niemieckich krewnych, a tych było sporo. Gdy zaczęto się żenić z kobietami z wysp (czyli od czasów królowej matki), powoli zaczęło być pod kątem tych relacji coraz gorzej i jeśli kontakty się pojawiały, to były rzadsze i luźniejsze. Tylko Marina trzymała dawne, typowo rodzinne tradycje.

      Usuń
  4. Super! Wiekszosci zdjec wczesniej nie widzialam, wiec bardzo sie ciesze z tego postu.

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.