piątek, 4 października 2019

Sobotni ślub w Genewie


W minioną sobotę, 29 września, w prywatnej ceremonii w Genewie w Szwajcarii pobrali się książę Hussain, drugi syn Aga Khana IV, i Elizabeth Hoag. Ślub odbył się zgodnie z muzułmańską tradycją w obecności najbliższej rodziny młodej pary.

Anya Campbell Photography / the.ismaili


Dla księcia Hussaina to drugie małżeństwo; poprzednie z Amerykanką Kristin White (która przyjęła imię Khayliya), bezdzietne, zakończyło się po siedmiu latach rozwodem.

Zaręczyny księcia Hussaina z Amerykanką Elizabeth Hoag ogłoszono w grudniu zeszłego roku. Elizabeth przeszła na islam i przyjęła perskie imię Fareen, które można przetłumaczyć jako "błogosławiona", "szczęśliwa", "wielka" lub "chwalebna".

Prywatna ceremonia rozpoczęła się od recytacji tradycyjnej kasydy, czyli arabskiego klasycznego wiersza monorytmicznego i monorymicznego, na który składa się od kilkudziesięciu do stu kilku dwudzielnych wersów bez podziału na strofy; napisanej w języku perskim na cześć Alego ibn Abi Taliba, dalekiego przodka Aga Khana, i brata stryjecznego, przybranego syna i zięcia proroka Mahometa.

Anya Campbell Photography / the.ismaili

Nie mogło zabraknąć recytacji nikah, czyli islamskiej "przysięgi" małżeńskiej, którą w języku arabskim wyrecytował Vahid Khoshideh, prezes stowarzyszenia Islamique et Culturelle d'Ahl-el-Bayt de Geneve.

Ślub cywilny para wzięła 27 września.

"To dla nas bardzo radosna okazja i cieszę się, że mogę powitać Elizabeth w naszej rodzinie", powiedział później Aga Khan.

Ostatni ślub w rodzinie miał miejsce w 2013, kiedy to starszy brat Hussaina, Rahim, ożenił się z Kendrą Spears (obecnie księżną Salwą). Ceremonia również odbyła się w Genewie.

Para w lutym tego roku na otwarciu wystawy zdjęć Hussaina
w Nairobi - barakah.com

Książę Hussain urodził się 10 kwietnia 1974 w Genewie jako trzecie, najmłodsze dziecko i drugi syn Aga Khana IV i jego pierwszej żony, księżnej Salimah. Od czasu ukończenia studiów magisterskich na kierunku spraw międzynarodowych na Columbia's School of International and Public Affairs (SIPA), współpracował z wieloma agencjami Aga Khan Development Network (AKDN), koncentrując się na kwestiach kulturalnych i środowiskowych, a także na zmniejszaniu ryzyka katastrof i zarządzaniu kryzysowym. Książę jest także założycielem Focused On Nature, organizacji zajmującej się ochroną i ochroną gatunków zagrożonych i zagrożonych oraz działaniami na rzecz ochrony siedlisk.

Na temat Elizabeth Hoag wiadomo niewiele. Urodziła się w Nowym Jorku i ukończyła studia magisterskie z poradnictwa w zakresie zdrowia psychicznego i pracowała w prywatnej placówce, specjalizując się w zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych i fobii społecznej.

Post o rodzinie Aga Khan znajdziecie TUTAJ.

5 komentarzy:

  1. hmmm....
    Nie mogę zrozumieć tego "fenomenu" że Europejki lub kobiety innych bliskich europejskiej kultury nacji tak ochoczo zmieniają wyznanie i imię wychodząc za muzułmanina. Nie mam nic przeciwko mieszanym małżeństwom ale dla mnie zmiana wiary to jest wyparcie się środowiska, historii i tradycji w jakiej się zostało wychowanym.
    Mam tylko nadzieję, że to małżeństwo doczeka się dzieci bo poprzednie chyba z tego powodu się zakończyło. I pewnie wtedy też to było "radosne wydarzenie"

    pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się (choć mogę się mylić), że to kwestia wychowania. Kobiety ze Wschodu dorastają (uogólniam tu oczywiście) w bardziej konserwatywnych środowiskach, gdzie własną narodowość czy religię postrzega się jako "lepszą" od innych. Z kolei kobiety Zachodu są bardziej liberalne, nie uważają jednej wiary czy jednej narodowości za "lepszą", a po prostu za "inną". To dlatego nie mają takiego problemu ze zmianą wiary - po prostu traktują to jako coś innego, być może nawet bliższe sercu ze względu na miłość do ukochanego. Na podobnej zasadzie działa zmiana nazwiska - "ja mam swoje, ty masz swoje, ale przy ślubie je zmienię".

      Inna sprawa, jak ci mężczyźni ze Wschodu podchodzą do całkowitego oddania ze strony kobiety... Niestety często okazuje się, że mają je za nic, traktując je jako własność. Póki takie kobiety "przydatne" (rodzą dzieci itp.), są żonami. W innym przypadku zostają odstawione na boczny tor. Ale to już zupełnie inna historia.

      Usuń
    2. Też trudno mi coś takiego zrozumieć, ale miejmy nadzieję, że poświęcenie Elizabeth nie pójdzie na marne i ich małżeństwo będzie szczęśliwe.

      Usuń
    3. Bardzo mnie dziwi, jak zmiana wiary może być traktowana jako po prostu "coś innego". Ktoś wyznaje taką a nie inną religię chyba raczej ze względu na to, że wierzy, iż jest ona prawdziwa a nie lepsza czy gorsza. Trudno mi uwierzyć, że wszystkie te osoby zmieniające wiarę przy okazji ślubu dostają nagłego oświecenia i naprawdę stają się wyznawcami religii małżonka. Moim zdaniem w większości przypadków osoby takie są obojętne religijnie i nie ma dla nich większego znaczenia przynależność do danej wiary, ponieważ i tak nie uznają jej za prawdę ;) Oczywiście mogą zdarzyć się prawdziwe konwersje, za którymi idzie także i wewnętrzne przekonanie, ale to chyba rzadkość. Zwłaszcza przy zmianie religii, a nie tylko wyznania.

      Usuń
    4. Gabrielo właśnie takie przypadki zmiany wyznania są często spotykane w rodzinach królewskich przy małżeństwach i to są w zasadzie drobne szczegóły w liturgii, w sposobie interpretacji Pisma Świętego ale zmiana religii-poza faktycznymi przypadkami prawdziwych zmian przekonań jest dla mnie śmieszne i sztuczne. W sytuacji gdy kobieta przechodzi tak jak w tym przypadku na islam bo pewnie rodzina przyszłego męża na to nalegała raczej nie wiadomo jak to się będzie miało w przyszłości do kształtowania jej osobistych przekonań.
      Mieliśmy ostatnio przykład tego malezyjskiego byłego króla i rosyjskiej modelki.....

      pozdrawiam
      Małgosia

      Usuń

Prosimy o wyrażanie swoich opinii w sposób uprzejmy i kulturalny. Wszelkie wulgarne i obraźliwe komentarze są niedozwolone i będą niezwłocznie usuwane. Dziękujemy.

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.