30 lip 2017

Hans Adam i Marie - 50 lat razem

Dziś książę Hans-Adam II i księżna Marie świętują złotą rocznicę ślubu. Wprawdzie nie zaplanowano żadnych uroczystości, ale opublikowano pamiątkowy znaczek, a para udzieliła wywiadu. Poznajmy zatem ich historię.

Michael Zanghellini / volksblatt.li


Książę Johannes Adam Ferdinand Alois Josef Maria Marco urodził się 14 lutego 1945 w Zurychu jako pierwsze dziecko księcia Franza Josefa II i księżnej Giny. Razem z czwórką młodszego rodzeństwa dorastał na zamku Vaduz. W 1969 ukończył studia ekonomiczne i biznesowe na Uniwersytecie St. Gallen z tytułem licencjata. Księciem Liechtensteinu został 13 listopada 1989 po śmierci ojca.

1974 - wikipedia.org

Księżna Marie-Aglaé przyszła na świat 14 kwietnia 1940 jako hrabina Kinsky von Wchinitz und Tettau - czesko-austriackiego rodu arystokratycznego, który swymi korzeniami sięga XII wieku; czwarte z siedmiorga dzieci hrabiego Ferdinanda Carla Kinsky von Wchinitz und Tettau i hrabiny Henriette. W 1945 rodzina została wydalona z Czechosłowacji i przeniosła się do Niemiec. W 1957 przyszła księżna wyjechała do Anglii, aby podszlifować język angielski. Tam też ukończyła Akademię Sztuk Pięknych. Po krótkim pobycie w Paryżu wróciła do Niemczech, gdzie aż do zaręczyn w 1965 pracowała w drukarni w Dachau.

pinterest.com

Ojcowie Marie i Hansa chodzili razem do jednej szkoły w Vaduz, więc dość dobrze się znali, ale obecna para książęca poznała się dopiero latem 1961, kiedy 21-letnia hrabina złożyła wizytę ciotce mieszkającej w Vaduz. Matka Hansa, księżna Gina, wiedząc, że jej dzieci nudzą się w czasie wakacji zaprosiła Marie na zamek. 16-letni książę zakochał się od samego wejrzenia. "Od razu wiedziałem, że chcę ją poślubić" - mówił. "Ale potrzebowałem chwili, by ją przekonać." Księżna zdradziła, że pomogły mu w tym "jego inteligencja, naturalne szczęście i poczucie humoru".

volksblatt.li

Po powrocie Marie do Monachium, gdzie wówczas mieszkała, nie mogli rozmawiać przez telefon, co było wtedy kosztowne, więc pisali do siebie listy. W ostatnim wywiadzie księżna przyznała, że nadal mają je wszytkie.

Zaręczyny księcia Hansa Adama i hrabiny Marie ogłoszono oficjalnie 17 kwietnia 1966 i wcale nie były wielkim zaskoczeniem dla mediów ani mieszkańców maleńkiego księstwa. Parę kilkukrotnie widywano razem, więc dla większości ogłoszenie pozostawało tylko kwestią czasu. Według niektórych źródeł, Hans-Adam miał się oświadczyć Marie już rok wcześniej.

express.co.uk

Ślub odbył się dokładnie 50 lat temu, 30 lipca 1967, rok, trzy miesiące i prawie dwa tygodnie po oficjalnym ogłoszeniu zaręczyn. Ze znacznym wyprzedzeniem zorganizowano także wiele uroczystości związanych ze zbliżającym się ślubem; w część z nich zaangażowani zostali również mieszkańcy Liechtensteinu, jednak najważniejsze rozpoczęły się 26 lipca, kiedy to przyszli nowożeńcy na zamku Vaduz powitali przedstawicieli rządu i odbierali od nich przezenty. Wśród wielu, jakie otrzymali, znalazł się m.in. szafirowy naszyjnik dla księżnej, który można również nosić jako tiarę. Księżna jednak nigdy nie pojawiła się w nim publicznie.

Pamiątkowy znaczek wydany z okazji ślubu - pinterest.com

Następnego dnia z kolei para zobaczyła wystawę stworzoną przez lokalnych artystów z Vaduz i uczestniczyła w koncercie. W piątek przed ślubem, 28 lipca, spotkali się z prasą, a wieczorem odbyło się przedślubne przyjęcie z udziałem rodziny oraz krewnych, które zgodnie z doniesieniami, miało trwać aż do świtu.

pinterest.com

Dzień ślubu rozpoczął się od procesji ślubnej - z zamku Vaduz do siedziby rządu, a następnie pieszo do Katedry św. Floryna. Pan młody przybył w towarzystwie matki, księżnej Giny, natomiast panna młoda oczywiście wsparta na ramieniu ojca, hrabiego Ferdinanda Kinsky. Ślubu parze udzielił Johannes Vonderach, biskup Chur. W czasie ceremonii goście mogli usłyszeć muzykę Josefa Rheinbergera z Liechtensteinu czy dwóch kompozytorów późnego baroku: Alessandra Scarlatti'ego z Włoch oraz Johanna Friedricha Fascha z Niemiec.

pinterest.com

Panna młoda zaprezentowała się w dosyć prostej sukni z rękawem trzy czwarte projektu Francuza Jacques'a Heima, uszytej z białego jedwabiu. Pod biustem suknia rozdwajała się, odsłaniając węższą spódnicę, a materiał wzdłuż rozcięcia, podobnie jak krawędzie trenu czy rękawów, ozdobione zostały perłami. Marie zależało na tym, by suknia została uszyta w Paryżu, więc jeżdżenie tam na przymiarki z przyszłą teściową było dosyć czasochłonne, ale opłaciło się - suknia wyszła "pięknie", przyznała księżna, dodając, że wciąż ma ją w swojej szafie. Na głowie panny młodej natomiast błyszczała The Habsburg Fringe Tiara, należąca do rodziny książęcej.

gettyimages.com

Na liście gości znaleźli się członkowie niemieckich rodzin książęcych, m.in. z Bawarii, Hanoweru, Hesji, Wirttembergii czy Badenii; ale także reprezentacja z Grecji: królowa Anne-Marie, księżniczka Irene czy królowa Sofia z Hiszpanii.

pinterest.com

Po ceremonii kościelnej miała jeszcze miejsce ceremonia cywilna w Ratuszu w Vaduz, a po niej goście udali się do zamku na przyjęcie. W międzyczasie w pobliskim hotelu zostało wydane także przyjęcie dla członków rządu. Po południu natomiast rozpoczęła się parada i festiwale w całym księstwie, które zakończyły się wieczorem pokazem fajerwerków.



W podróż poślubną para udała się do Paryża oraz Meksyku, gdzie spędzili czas całkowicie prywatnie i dopiero niedawno zdradzili więcej szczegółów na temat tej podróży. "Byliśmy w Paryżu, gdzie Pan Ritz zaprosił nas do swojego hotelu" - opowiadał książę. "Znał moich rodziców, a to był jego ślubny prezent. Takiej okazji nie mogliśmy przegapić. [...] Po kilku dniach wyjechaliśmy do Meksyku. Mieliśmy tam spokojny czas i mogliśmy się zrelaksować. To było pewnie zbyt daleko, by ludzie mogli nas rozpoznać." W Meksyku Marie i Hans wynajęli samochód i udawali się w przejażdżki. Poza stolicą, odwiedzili też Manzanillo na zachodnim wybrzeżu.


pinterest.com

Po powrocie z miesiąca miodowego para zamieszkała w St. Gallen w Szwajcarii, gdzie Alois kończył studia. Z tego też powodu zaręczyny i ślub dzieliła dość spora odległość czasowa - rodzice księcia nie chcieli, by przyszły książę Liechtensteinu zaniedbywał uniwersyteckie obowiązki. Wkrótce jednak, przed narodzinami pierwszego dziecka w czerwcu 1968 przenieśli się do Liechtensteinu. Podobnie jak większość współczesnych królewskich czy książęcych par, Hans-Adam i Marie postanowili zrezygnować z guwernantek czy prywatnych nauczycieli i sami wychowywać swoje dzieci, korzystając z pomocy gospodyni domowej oraz od czasu do czasu niani zajmującej się ich czworgiem pociech, kiedy wzywały ich obowiązki.

pinterest.com

Doczekali się w sumie piętnaściorga wnucząt, których jednak nie rozpieszczają. "Ale jesteśmy czuli, bardzo ich kochamy i uwielbiamy spędzać z nimi czas" - przyznała księżna. Obecnie nie jest to jednak takie łatwe: "Dzieci dziedzicznego księcia są teraz trochę starsze i studiują za granicą, więc nie widujemy się tak często jak kiedyś. Cała rodzina zbiera się razem raz w roku, na Wielkanoc. Wtedy wszyscy przyjeżdżają do zamku na weekend." 


wopa-stamps.com

Złotą rocznicę ślubu spędzają prywatnie, nie zaplanowano żadnych uroczystości, ale opublikowano już jakiś czas temu pamiątkowy znaczek (zdjęcie powyżej), a Marie i Hans Adam udzielili wywiadu dla Liechtensteiner Volksblatt, którego fragmenty mogliście znaleźć w tym poście. Nie mogło zabraknąć pytania, jak będzie wyglądać dzisiejszy dzień - w posiadłości w Styrii w południowej Austrii, gdzie razem z całą rodziną para książęca regularnie udaje się na letnie wakacje. "To będzie po prostu wspaniałe dla wszystkich, aby być tam i spędzić czas razem" - powiedziała księżna, a książę dodał: "Odbędzie się także nabożeństwo z kapłanem, który jest naszym przyjacielem, a potem zjemy razem lunch. Tak więc nie będzie tak spektakularnego świętowania jak w przypadku naszego ślubu".


Michael Zanghellini / volksblatt.li



Źródło: luxarazzi.com, volksblatt.li, wikipedia.org

3 komentarze:

  1. Nie miałam pojęcia że to już 50 lat! Śliczne zdjęcia większości wcześniej nie widziałam wyglądają na szczęśliwą parę oby doczekali kolejnej okrągłej rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna historia miłości, można powiedzieć idealnej- książę zakochuje się w hrabiance od pierwszego wejrzenia,długie uroczystości ślubne,suknia z Paryża,potem narodziny dzieci,wnuków i spokojne życie w zameczku, w małym Lichtensteinie,gdzie wszyscy się znają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! To chyba pierwsza opawska i karniowska para książęca obchodząca złote wesele. Pewnie sobie pomyśleli "jak ten czas leci". ;) 100 lat!

    OdpowiedzUsuń