wtorek, 28 kwietnia 2015

Jak królewskie zaręczyny, to tylko... w Krakowie

Dzięki uprzejmości jednej z czytelniczek w dzisiejszym poście przedstawię Wam wywiad z luksembursko-austriacką arcyksiężną, Kathleen.

Słowem wstępu, Arcyksiężna Kathleen (z domu Walker) pochodzi z Cincinnati w stanie Ohio. 8 września 2012r. w Waszyngtonie poślubiła Arcyksięcia Imre, będącego siostrzeńcem Wielkiego Księcia Henri'ego z Luksemburga. 11 listopada 2013r. powitali na świecie córkę, Marię Stellę.




Absolwenici NKU [Uniwersytetu Północnego Kentucky- przyp. L.T] zasilają szeregi reprezentacji niemal każdego zawodu. A jako, że w 2012r. Jego Cesarska i Królewska Wysokość Imre Habsburg-Lotaryński poślubił absolwentkę NKU na kierunku dziennikarstwo z 2008r., Kathleen Walker, możemy dodać teraz do tej listy "royalsa". Tu Kathleen- której formalny tytuł to Jej Cesarska i Królewska Wysokość Kathleen Habsburg-Lotaryńska- powie o tym jak poznała swojego męża, Arcyksięcia Imre, jego oświadczynach w Krakowie, w Polsce i typowym dniu w Luksemburgu młodej, trzyosobowej rodziny królewskiej.

Po tym jak ukończyłam NKU w 2008r., wyjechałam do Waszyngtonu, gdzie pracowałam jako dyrektor komunikacji w American Life League (ALL). Po dwóch latach w ALL dołączyłam do Katolickich Fundacji Diecezji Arlington jako ich dyrektor komunikacji. 

Imre miał praktykę polityczną [w Waszyngtonie] i został zaproszony na mszę upamiętniającą jego pradziadka, błogosławionego Cesarza Austrii, Karla. Mój przyjaciel pomagał upublicznić to wydarzenie i zaprosił naszą grupę. Po mszy, Imre wygłosił przemówienie o swoich pradziadkach. Jego angielski nie był w tym czasie perfekcyjny i byliśmy pod wrażeniem, że odważył się mówić przed trzystoma osobami. Po przemówieniu przedstawiliśmy się sobie i powiedziałam mu o tym, że podziwiam jego prababcię, Cesarzową Zitę, która wiele w życiu wycierpiała, a swoje życie poświęciła rodzinie i biednym.


Mieliśmy wspaniałą grupę przyjaciół w Waszyngtonie i Imre z łatwością się do niej dopasował z pełną otwartością, co uznałam za wspaniałe. Szybko staliśmy się dobrymi przyjaciółmi, a nasza przyjaźń stawała się coraz to głębsza.

Oświadczył się w Krakowie, w Polsce na krótko przed świętami. Przez cały dzień zwiedzaliśmy miasto, a gdy już zachodziło słońce doszliśmy do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. W kościele ukląkł na jedno kolano, zaczął piękną, krótką przemową i wyciągnął pudełeczko z płaszcza. Ale zanim miał szansę wystrzelić z wielkim pytaniem ochroniarz postukał go po ramieniu i wskazał na drzwi: Żadnych rozmów, żadnych rozmów, powiedział. Ale ja się oświadczam!, zaprotestował Imre. Ochroniarz odpowiedział na to: Szybko, szybko. To było romantyczne, znaczące i zabawne.



Niektórzy ludzie są zafascynowani ideą królewskości, ale żywią głęboką nieufność do monarchii ogólnie, uważając że jest niezgodna z wolą ludzi. Przeciwnie, współczesne monarchie konstytucyjne mogą być wspaniałym dopełnieniem demokratycznie wybranego ustawodawcy i zapewniać stabilność oraz stałość, co jest poza i ponad polityką.


Żyjąc w Luksemburgu, jesteśmy częścią krzyżówki tak wielu kultur i języków. Jest pełen wzgórz, wiosek, farm, lasów, ale jednocześnie całkowicie współczesną stolicą. Prawie każda skała ma swoją historię, legendę i/lub historię o duchach.


Imre pracuje w doradztwie dla Ernst & Young, ja pracuje na pełen etat zajmując się wspaniałą, zabawną, ciekawą i przytulającą się małą osóbką imieniem Maria Stella, urodzoną w listopadzie 2013r. Zaczęłam również biznes polegający na planowaniu małych eventów i wkrótce zacznę pracę nad międzynarodową stroną internetową.


Jesteśmy raczej typową małą, trzyosobową rodziną, dzielącą czas pomiędzy pracą a domem. [Maria Stella] niedawno zaczęła chodzić, więc możecie sobie wyobrazić, że nasze życie stało się teraz trochę bardziej "ekscytujące". W weekendy zazwyczaj podróżujemy, chodzimy po górach, odkrywamy, a wieczorami z pędzlami do malowania pracujemy nad naszym apartamentem.


Mam świetne wspomnienia z późnych wtorkowych nocy w sekretariacie The Northerner [sekretariat na Uniwersytecie NKU, na którym studiowała Kathleen- przyp. L.T], wielu eventów, świetnych przyjaciół, profesorów, wykładów, które przygotowywały do prawdziwego życia. Ale jeśli chodzi o sferę osobistą, zawsze będę pamiętać Mary Cupito, moją doradczynię i pierwszego profesora dziennikarstwa. Jest twarda! Miała bezkompromisowa, badawczą, ale zawsze ludzką i pełną współczucia etykę dziennikarską. Jest taką Rosalind Russel z filmu Dziewczyna Piętaszek Uniwersytetu NKU.  

Oczywiście tęsknię za rodziną i przyjaciółmi w Stanach Zjednoczonych, w szczególności za moimi małymi siostrami i braćmi, którzy tak szybko dorastają! Ale dzięki Skype i WhatsApp oraz starej, dobrej poczcie, jesteśmy cały czas w kontakcie. Staramy się wracać do Cincinnati jak często możemy.


Odkrywamy Luksemburg każdego dnia coraz bardziej i czujemy się błogosławieni, że mogliśmy zacząć nasze życie małej rodziny w tym pięknym, baśniowym kraju.


nku.edu


Dziękuję Natalii za podesłanie mi artykułu :)

12 komentarzy:

  1. Jaka fajna historia :)))) już lubię tą księżna, choć o niej mało co słyszalam :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ona ładna! :D Tez już ją lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oświadczył się w Krakowie, bo tam studiował ;) Ale niewielu o tym wie ;)

    Kathleen nie wzbudza mojego zaufania. Jest też przesadnie uduchowiona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studiował ? Na jakiej uczelni?

      Usuń
    2. Zgadza się, na UJ.

      Usuń
    3. Jak Krakow to przewaznie UJ ;)
      Ksiaze w moim kochanym miescie sie oswiadczyl! :)

      Usuń
  4. Nie miałam pojęcia o zaręczynach w Polsce, super:D Chyba podróżowali szlakiem przodków Imre:)
    Podobno oboje są bardzo religijni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat dobrze się dobrali.;) Bo co w tym złego jeśli oboje wyznają te same wartości?;) Ogólnie chyba cała rodzina z Luksemburga jest religijna...

      Usuń
    2. Tak są religijni, ale tylko Kathleen publicznie wyrażała się dosyć niepochlebnie o np in vitro itp. Brzmiało to niezbyt fajnie.

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wyglądają na zdjęciach. A co do samego Krakowa, to jest bardzo dobrym miejscem na zdjęcia, bo jako miasto prezentuje się fantastycznie. Dlatego, jeśli chodzi o zaręczyny jest bardzo dobrym do tego miejscem.

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.