niedziela, 10 maja 2020

Księżniczka Victoria prywatnie


Kochani dziś zapraszamy Was do przeczytania artykułu szwedzkiej dziennikarki Karin Sörbring dla Expressen, który przetłumaczyła Kinga.  Życzymy miłej lektury!

Raphael Stecksen/Kungahuset



Jaka jest prywatnie księżniczka Victoria ze Szwecji?
Mimo ogromnych problemów z dysleksją,  księżniczka Victoria walczyła o wysoką jakość edukacji dla dyslektyków. Jest twarzą Szwecji na całym świecie. Przyjaciele, współpracownicy i nauczyciele opowiedzieli dziennikarzom szwedzkiego Expressen o nieznanych aspektach życia osobistego przyszłej królowej i jej roli, z jaką będzie musiała się zmagać w przyszłości.
___
To właśnie ona zgłosiła się na ochotnika do szorowania toalet w trakcie obozu konfirmacyjnego. Przychodziła do szkoły pół godziny wcześniej, aby przeczytać swoje ulubione książki. Była też pierwszą, która szczerze doceniła pracę sprzątaczek w pałacu Haga. Obecnie księżna koronna podnosi wieko od pojemnika na śmieci, które stoi obok zamku Haga, by sprawdzić jego zawartość. Nie ułaskawię tego, kto źle je segreguje-denerwuje się Victoria.
____
Czyszczenie toalet na obozie konfirmacyjnym, czerwiec 1992 roku

Embed from Getty Images

Pastor Hans Rhodin ze zboru w Östermalm w Sztokholmie obserwuje grupę 26 młodych ludzi, którzy za chwilę przystąpią do sakramentu konfirmacji. Połowa z tych grupy zna osobiście księżniczkę; zresztą wyjazd na obóz na Olandię wzbudził ogromne zainteresowanie na tyle, że trzeba było tworzyć grupy rezerwowe. Sam król Karol XVI Gustaw był ogromnym zwolennikiem wyjazdu najstarszej córki na to spotkanie, tłumacząc to tym, że chciałby, aby jego dziecko doświadczyło tego samego, co on przeżył na takim obozie wcześniej. Hans Rhodin wspomina: Zapytałem, czy ktoś z tej grupy jest chętny do mycia toalet? Zgłosiła się tylko Victoria, reszta odmówiła. 25 lat później pastor dodaje: Po tylu latach księżniczka nic się nie zmieniła. Udowodniła wszystkim, że jest przyziemna i pomocna. Nie zadziera nosa, że jest członkinią rodziny królewskiej. Jest normalną, zwykłą dziewczyną.
Lato 1992 roku jest bardzo upalne, trwa susza. W związku z tym Rhodin wprowadza ograniczenia w korzystaniu z wody-nie wolno spłukiwać toalet, a konfirmaci mają myć się w morzu. Księżniczka Victoria dostosowała się do zaleceń i kąpała się jak inni. Król i królowa Szwecji zaprosili wszystkich uczestników obozu na imprezę z okazji letniego przesilenia-sam monarcha dyrygował i wymyślał coraz to nowsze zabawy, jak skakanie w workach czy chodzenie z ziemniakami na łyżkach, trzymając je w ustach. Niektórzy 15-latkowie mogą czuć się skrępowani obecnością rodziców, ale zdaniem pastora Victoria była szczęśliwa, że rodzice są obok.
Jednak Vickan głośno nie wyraża swej opinii. Pewnego dnia podczas trzydniowego obozu jej uczestnicy jadą na wycieczkę na Blå Jungfrun-szwedzką wyspę, którą w 1925 roku podarował Szwecji przedsiębiorca Torsten Kreuger, prywatnie dziadek Caroline, najlepszej przyjaciółki Victorii. Rhodin polecił wszystkim, aby w trakcie wizyty na wyspie wszyscy nosili buty. Tylko księżniczka i Caroline Kreuger chodziły przez cały dzień boso. Następczyni Tronu nie narzekała na warunki, w jakich przebywała. Wręcz przeciwnie-udowodniła wszystkim, że idzie swoją własną drogą i że wszystko jest możliwe, tylko trzeba chcieć. W czasie nabożeństwa konfirmacyjnego w Räpplinge pastor Rhodin zapytał księżniczkę Victorię, co według niej znaczy piąte przykazanie: "Nie zabijaj" w kontekście aborcji. Nikt nie słyszał odpowiedzi, jaką przyszła królowa udzieliła. Za to wszyscy zebrani-łącznie z królewskimi goścmi zaczęli się śmiać, gdy jeden z konfirmatów na pytanie o przykazanie "Nie kradnij", odpowiedział, że szczególnie ma na myśli oszustwa podatkowe. Pierwsza sekretarz partii socjaldemokratycznej Mona Sahlin twierdziła później, że jej zdaniem Victoria traktuje aborcję jak zabójstwo i jest to godne ubolewania.
Emerytowana sekretarz dworu Elisabeth Tarras Wahlberg podkreślała w jednym z wywiadów, że Victoria wspominała także o eutanazji i prowadzeniu samochodu po pijanemu, co dowodzi, że księżniczka nie wyraziła swojej osobistej opinii, a jedynie uznała, że te kwestie są warte omówienia na forum publicznym. Pastor Rhodin przyznać potem, że popełnił błąd, zadając Vickan tak trudne pytanie.
_____
Życie studenckie. Uppsala, wrzesień 2000 roku
Victoria rozpoczyna studia na Uniwersytecie w Uppsali, gdzie będzie studiować rozwiązywanie konfliktów i metody promujące pokój na świecie. Wcześniej,w trakcie nauki w szkole podstawowej księżniczka korzystała z pomocy  Ulli Gitty Kronberg oraz dyrektor szkoły Gerdy Johansson, która pół godziny przed rozpoczęciem zajęć uczyła księżniczkę czytać, by osiągnąć wysokie wyniki nauce pomimo problemów księżnej koronnej z dysleksją. Sama publicznie przyznała się do tego problemu w trakcie konferencji na temat nękania, która odbyła się w Örebro w 2002 roku. Przyznała, że przez swoją przypadłość czuje się głupsza od innych i widzi, jak inni śmieją się z niej, choć to nie była wina Victorii. W szkole średniej odrabianie prac domowych zajmuje jej tyle czasu, że nie może spotkać się z przyjaciółmi.  Mimo to udało jej się ukończyć Enskilda Gymnasiet ze średnią 4.8 (maksymalnie mogła zdobyć 5.0) z nauk społeczno-przyrodniczych, dostając przy okazji wyróżnienie za wzorową naukę i zachowanie. Dwór królewski w 1997 roku wydał oświadczenie, że księżniczka cierpi na anoreksję, co staje się potwierdzeniem tego, co wcześniej wszyscy widzieli na zdjęciach z Balu Debiutantek. Kilka miesięcy później księżniczka zostaje wysłana do USA, gdzie na Uniwersytecie Yale będzie uczyć się geologii, historii i stosunków międzynarodowych. Sama Victoria tak wspomina to po latach: Nienawidziłam siebie, miałam obrzydzenie do swojego ciała. To nie byłam ja. Dodaje także, że dopiero pobyt w Stanach Zjednoczonych pozwolił jej na czas i spokój, by pokochać siebie taką, jaką jest naprawdę. Z pomocą profesjonalnej opieki Następczyni Tronu uczy się, jak radzić sobie z anoreksja, swoim lękiem oraz jak stawiać pewne granice. Louise Dinkelspiel-przyjaciółka rodziny królewskiej twierdzi, że Victoria chciała zrobić coś więcej, niż do tej  pory i być lepiej przygotowaną do swej roli. Postanowiono,że pani Dinkelspiel będzie towarzyszyć księżniczce na zajęciach i pomagać jej w prowadzeniu notatek, wyłapując to, czego Victoria nie zapisze. Księżniczka przez swoje problemy z dysleksją, zdaje wszystkie egzaminy ustnie, choć panikuje, że może nie zdać. Finalnie Następczyni Tronu uzyskuje 30 punktów ze wszystkich egzaminów. Później księżniczka studiuje w niepełnym wymiarze godzin, by mieć czas na inne zobowiązania, jak praca w biurach rządowych, praktyki w Radzie Eksportu czy szkolenia wojskowe. Wiosną 2009 roku uzyskuje tytuł licencjata z filozofii na Uniwersytecie w Uppsali. Louise Dinkelspiel: "Victoria jest bardzo sumienna i rzeczowa. Szanuje swoje obowiązki i realizuje je tak, jak trzeba."
_____
Być anonimową. Angers, Francja, wiosna 1997 roku.
Victoria rozpoczyna naukę języka francuskiego na Université Catholique de l'Quest w Angers. Studenci, którzy z nią uczyli się, wspominają księżniczkę jako wycofaną i pragnącą pełnej anonimowości. Mieszka z zaprzyjaźnioną rodziną i stroni od kontaktów towarzyskich. Sama uczelnia ma tradycje organizowania imprez, gdzie studenci przedstawiają kraj, z którego pochodzą. Victoria przedstawia dwa szwedzkie stroje narodowe, razem z przyjaciółmi szykuje stoisko promujące Szwecję. Uczy innych, jak tańczyć słynny szwedzki taniec Żab, którzy Szwedzi tańczą w dniu przesilenia letniego Midsommar.
_____
Staż w Szwedzkim Centrum Kultury. Paryż, grudzień 2002 roku
Inicjatywa Szwedzki grudzień jest organizowana przez Szwedzkie Centrum Kultury w Paryżu, a sama Victoria jako praktykantka w Radzie Eksportu bierze udział w tej imprezie. Zaproszeni goście mogą spróbować szwedzkich potraw jak pepparkakor czy mięso łosia z śmietaną. Minister handlu Leif Pagrotsky przedstawił gościom Victorię nie jako członkinię szwedzkiej rodziny królewskiej, lecz jako zwykłą stażystkę. "Księżna koronna mogła w tej chwili wyluzować, być sobą. Nikt jej nie rozpoznał, co było dla niej sporym ułatwieniem" mówił Pagrotsky. W październiku 2001 roku Vickan odwiedza Tokio, gdzie bierze udział w salonie "Szwedzki styl", promujący szwedzkich twórców zajmujących się architekturą. Leif Pagrotsky wspomina, że choć księżniczka była tam najważniejszym gościem, traktowała wszystkich z szacunkiem, a po wszystkim zaprosiła go i towarzyszących im ochroniarzy na sushi.
___
Program dla młodych dyplomatów. Wiosna 2007 roku


 Victor Ericsson/Kungahuset

Na praktyki w Ministerstwie Spraw Zagranicznych zgłosiło się 960 młodych ludzi, 116 z nich zaproszono na pisemne testy; po wszystkim zostaje tylko 19 najlepszych, łącznie z księżniczką Victorią, która nie musi zdawać żadnych egzaminów. Jest to okazja dla przyszłej królowej, by poznać zwykłych obywateli, którzy musieli zdobywać w trudzie możliwość stażu w Ministerstwie. Helena Storm-Roy, jedna z aplikantek wspomina moment, kiedy zapytała księżniczkę o jakieś wskazówki na przyszłość. Victoria odpowiedziała mi: Bądź sobą. Jest niesamowita. To autentyczna dziewczyna, która szczerze interesuje się Szwecją. Jako kobieta i moja "współpracowniczka" jest profesjonalistką, pełnokrwistą i szanuje ludzi. Zapamiętuje ludzi, szczegóły z nimi związane. Dlatego Szwedzi mają do niej zaufanie. Obecnie pracująca jako konsul generalny Storm-Roy wyjaśnia, na czym polega fenomen Vickan: To proste. Victoria jest pozytywnie odbierana przez ludzi. Ona sama wspaniale oddziałuje na wizerunek Szwecji za granicą, przez co nasz kraj jest oceniany jako godny zaufania,gdzie jest szacunek do pewnych wartości i można prowadzić działalność. Victoria bardzo poważnie traktuje swoją rolę, ma poczucie obowiązku i profesjonalizmu. To bardzo inspirujące i robi pozytywne wrażenie.
____
Trudy wizyty państwowej. Finlandia, sierpień 2003 roku
Zgromadzeni na ulicy Fredrikshamm rojaliści wiwatują na widok pary królewskiej oraz księżniczki Victorii, gdy wspólnie z prezydent Finlandii Tarją Halonen i profesorem Pentti Arajärvi przybywają na kolejne spotkanie w ramach wizyty państwowej. Na jednym z bankietów podano zupę z okonia, pierś z gęsi i ciasto "Biały kwiat", zanim goście z Szwecji udadzą się na kolejne spotkania do Porvoo.  Jeden z dziennikarzy pyta księżniczkę, czy w wieku 26 lat wyobraża sobie moment, gdy zostanie królową, na co Victoria odpowiada mu:
Jak mam to zrobić? Pewnych rzeczy nie da się sobie wyobrazić.
____
Miłość życia z siłowni. 2008 rok


Linda Bröstrom/Kungahuset

Zanim Daniel Westling oficjalnie zostanie księciem, nawiązuje znajomość z Claude Marcusem-pediatrą i profesorem oraz ekspertem od otyłości wśród młodzieży. Sam kilka lat później dołączy do fundacji pary książęcej, gdzie będzie zajmował się szkicowaniem planu poprawy dostępu do zdrowej żywności oraz aktywności fizycznej dla dzieci. Sam lekarz mówi, jakie wrażenie zrobiła na nim księżniczka: Przy niej czułem się głupio. No bo jak mam się czuć, kiedy jestem naprawdę spocony i muszę podać rękę na przywitanie. Na szczęście Victoria była zrelaksowana i rozmawialiśmy dalej. Mogłem w końcu być sobą. Claude Marcus wyjaśnia dalej: Zarówno Victoria, jak i Daniel są ciekawi świata i zaangażowani w to, co robią. Wierzą w idee zdrowego życia i sam czuję, jak dzięki nim panuje w towarzystwie wzajemna tolerancja i jak słuchają tej drugiej strony.
____
Sympozjum w Norra Latin. Sztokholm, październik 2014 roku



Raphael Stecksen/Kungahuset

W Sztokholmie trwają obchody 25-lecia organizacji Stockholm Environmental Institute. Księżniczka Victoria wita się ze wszystkimi-począwszy od naukowców czy profesorów, skończywszy na bibliotekarzach. Johan Kuylenstierna, kierownik Sztokholmskiego Instytutu Ochrony Środowiska i profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Sztokholmskim wspomina zaangażowanie Victorii, kiedy to od najmłodszych lat działała na rzecz Ziemi: Rozwinęła swoją wiedzę w tych kwestiach i można z nią rozmawiać na ten temat bez końca. Będąc dzieckiem, wręczała nagrodę tzw. "młodsza woda" dzieciom, które propagują dbanie o przyrodę. Teraz też jest bardzo aktywna. Jest bardzo dobra w przemówieniach otwierających daną uroczystość, gdy wspomina o problemach z wodą. Ma ogromne doświadczenie.
Claes Elfsberg, komentator w szwedzkiej telewizji SVT jak dotąd trzykrotnie przeprowadził wywiad z Następczynią Tronu. W trakcie rozmowy z Expressen przytacza kilka anegdot związanych z Victorią, jak choćby ta:
W trakcie naszego spaceru księżniczka zebrała każdy śmieć, który zauważyła. Po tym spotkaniu nauczyłem się zawijać zużytą gumę do żucia w papierek, a następnie wyrzucać do kosza. Wypluwanie gumy i zostawianie jej, gdzie popadnie jest głupie.
W programie "Jej Królewska Uprzejmość" z 2017 roku książę Daniel stwierdził, że dzięki żonie zaczął bardziej doceniać pracujące w ich rezydencji pokojowe. Ciekawostką jest, że kilka lat temu Victoria zaprosiła jedną z sprzątaczek, by ta spędziła święta Bożego Narodzenia z rodziną Westlingów w Ockelbo. Kobieta odmówiła, tłumacząc swoją decyzję innymi zobowiązaniami.
_____
Wszystko dla przyrody. Japonia, kwiecień 2017 roku
Ja i ludzkość potrzebujemy twojej pomocy-powiedziała księżniczka Victoria w trakcie spotkania z przedstawicielami firm rybackich w Japonii. Johan Rockström ze Szwedzkiego Centrum Odporności jest pełen podziwu dla Victorii za jej zaangażowanie dla ochrony środowiska: Wyraża swoimi poglądami to, co każdy działacz Greenpeace. Ale sama może zrobić więcej, bo jest przyszłą królową Szwecji, z którą ludzie się liczą. Zawsze ma przy sobie notatki, ołówek. Zadaje dużo pytań, które mają sens. Chce się pracować z księżniczką, daje dużo motywacji.
Johan Kuylenstierna dodaje: Opanowała wiele zagadnień związanych z ochroną środowiska. Ciągle się rozwija i ma wiele do powiedzenia w tej sprawie. Ludzie sądzą, że członkowie rodzin królewskich są odcięci od normalnego życia i nie wiedzą,co się wokół nich dzieje. Księżniczka Victoria jest inna. Nasza szwedzka monarchia jest bardziej ludzka, bliżej problemów, z którymi zmagają się zwykli obywatele. Sądzę, że dzięki temu w Szwecji nie ma prezydenta.
_____
Kobieta, żona i matka. Sztokholm, czerwiec 2017 roku


                                                                     Tiina Björbacka/kungahuset

Victoria opisuje siebie jako matkę, która chce być obecna w życiu swoich dzieci i stanowić dla nich wzór do naśladowania. Jednak w połączeniu z pełnionymi obowiązkami jest to trudne. "Tęsknisz za dziećmi, pracując, przegapiasz najważniejsze momenty z ich życia. Jednak staram się dokumentować ich samych-pierwsze kroki, zęby mleczne albo słowa. Uwielbiam obserwować Estelle i Oscara, naprawdę-zapisuję na przyszłość wszystko, co jest z nimi związane". Księżniczka zapewnia w trakcie wywiadu do programu "Jej Królewska Uprzejmość", że razem z mężem korzystają z pomocy niań, jednak sami starają się zajmować własnymi dziećmi. Louise Dinkelspiel mówi, że macierzyństwo bardzo zmieniło Victorię: W przeszłości ciężko pracowała, ale teraz priorytetem są dla niej dzieci. Jest bardzo obecną jako rodzic, gdy spędza czas z dziećmi nie odbiera telefonów, nie odpowiada na maile. Książę Daniel w wywiadzie przeprowadzonym przez Karin Eriksson z Dagens Nyheter przyznał, że jest zachwycony tym, że może pokazać Estelle i Oscarowi, jak wygląda normalne życie, jazda metrem czy stanie w kolejce.
Pastor Hans Rhodin twierdzi, że księżniczka Victoria jest nadal tą samą osobą co kiedyś: Nic się nie zmieniła, jest nadal sobą. Musiała dojrzeć szybciej od swoich rówieśników, bo w przyszłości zostanie kolejna głową państwa szwedzkiego. Była niesamowicie szczęśliwa w dniu ślubu, bo wtedy spełniło się jedno z jej największych marzeń. Jest szczęśliwa,bo ma zdrowe i wspaniałe dzieci. Tak, teraz jest jej najlepszy okres w życiu. Vickan pozostaje w świetnych relacjach z swoimi teściami: Ewą, byłą pracownicą poczty oraz Olle, który kiedyś pracował jako pracownik socjalny. Pracownicy dworu z uznaniem mówią także o pasji księżniczki w kwestii sprzątania śmieci. Jak wskazują, jeśli śmieci są źle posegregowane, Victoria nie boi się zbesztać winnego. Osoba z otoczenia rodziny królewskiej w wywiadzie dla Expressen mówi: Król ma swój ulubiony samochód Mustang, który zużywa mnóstwo paliwa. Księżniczka zapowiedziała, że nigdy do tego auta nie wsiądzie, bo nie czuje się komfortowo w tak nieekologicznym samochodzie. Kiedyś zaś w trakcie podróży do Solliden poprosiła szofera, by się zatrzymał. Okazało się, że księżniczka jakimś cudem zobaczyła ślimaka, który pełzł przez drogę. Jej Królewska Wysokość wyszła z auta, wzięła ślimaka do ręki i przeniosła go na drugą stronę w bezpieczne miejsce. Szoferowi szczęka opadła.
Cechą charakterystyczną dla Victorii jest chęć posiadania "szczęśliwego statku", na którym przebywają osoby, którym ufa. W trakcie corocznego bankietu noblowskiego zawsze towarzyszy jej wybrany do tej roli oficer, który pomaga Następczyni Tronu, dbając o jej pełen komfort w tej wyjątkowy grudniowy wieczór. Była mentorka księżniczki Louise Dinkelspiel wspomina moment po śmierci jej męża: Mój mąż zmarł na raka w styczniu tego roku (2017 rok-przyp.red). Victoria dzwoniła po tym zdarzeniu wielokrotnie,pytała jak się czuję, czy czegoś mi potrzeba. Okazała dla nas wiele troski i empatii, że dzięki temu udźwignięcie innych problemów było łatwiejsze.
Johan Eriksson, były menadżer siłowni Master Training i przyjaciel księcia Daniela zwraca uwagę na to, że księżniczka wykazuje zdolność do zapamiętania imion osób, z którymi przebywa: Victoria jest świetna, jeśli chodzi o zapamiętywanie imion naszych oraz naszych dzieci. O każdym pamięta, nikogo nie lekceważy. Przy niej każdy czuje się ważny i doceniany. Jest wyjątkowa.
Jak po latach przyszła królowa Szwecji oceniła swoją walkę z anoreksją w programie "Jej Królewska Uprzejmość"?
Odczuwałam bardzo poważny niepokój i wiedziałam, że powrót do zdrowia będzie bardzo trudny. Miałam to szczęście, że wokół mnie byli życzliwi ludzie, dzięki którym wyzdrowiałam. To doświadczenie uczyniło mnie silniejszą i dzięki temu mogę pomóc tym, którzy teraz przez to przechodzą.



     Link do artykułu znajdziecie tutaj

 Thron Ullberg/kungahuset



Dziękujemy serdecznie Kindze za świetny post. Mamy nadzieję, że Wam podobał się równie mocno:)




19 komentarzy:

  1. Pytanie zadane Wiktorii na konfirmacji faktycznie było skrajnie głupie, a już wykorzystywanie prywatnych poglądów następczyni tronu - jakie by one nie były - do celów politycznych (jak ta Mona Sahlin, która twierdziła, że jej zdaniem Victoria traktuje aborcję jak zabójstwo) to już totalne dno z mułem.

    Nie dziwię się, że w UK jest totalny zakaz wypowiadania się na tego typu tematy. W przeciwnym wypadku zawsze połowa kraju miałaby pretensje do królowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko pięknie, ale czy można prosić o jakieś źródła/bibliografię? Artykuł jest obszerny i pojawia się w nim wyjątkowo wiele cytatów, więc jakieś konkretne odniesienia do stron w internecie by się przydały (wręcz są niezbędne).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak logika wskazuje jest to artykuł z Expressen (jest o tym kilkukrotnie wspomniane), nagłówek to sugeruje. Myślenie nie boli ;) A poza tym, dziewczyny na pewno szybko to naprawią, w końcu są profesjonalistkami. A post bardzo ciekawy, dający do myślenia ��

      Usuń
    2. Pytałam o źródło - konkretny link. Napisanie, że coś jest z Expressen czy innego Faktu, jest zbyt ogólne, by ktoś mógł faktycznie odszukać oryginalny tekst.

      Na marginesie - takie kąśliwe uwagi z myśleniem są zbędne. Nie wiem skąd to ludzie wzięli. Gdzieś to przeczytali, nauczyli się i teraz po każdej odpowiedzi próbują błysnąć, wciskając, że "że coś nie boli". Tu uwaga jest zresztą nieadekwatna do mojego pytania, bo wyraźnie proszę o linki. Więc skoro już pozostajemy przy Twojej formie rozmowy, to kogo tu naprawdę boli myślenie...

      Usuń
    3. Do Anonima 12.18
      Niestety ludzie wymyślili takie teksty by wyjść na mądrzejszych. Takie czasy...
      A do pytania o linki się dołączam, bo fakty ciekawe:)

      Usuń
    4. link został dodany:)

      Usuń
    5. Dzięki :)

      Usuń
    6. Chwila... przecież to jest dokładnie ten sam artykuł, tylko w wersji szwedzkiej. Już sam wstęp niemal idealnie się pokrywa. Nagłówki i kolejne akapity też się zgadzają. Z oryginalnej wersji zachowała się szwedzka interpunkcja. Zostały nawet błędy i literówki z automatycznego tłumaczenia (np. nie poprawiono fragmentu "w Szwedzkie Centrum Kultury"). Z różnic póki co widzę tylko brak fragmentów niezwiązanych bezpośrednio z tematem i nieznaczne przekształcenia.

      To bardzo ciekawy artykuł, lekko i przyjemnie napisany, ale jego prawdziwą autorką jest dziennikarka KARIN SÖRBRING.

      Uwielbiam Wasz blog, ale wstawiać niemal oryginalny artykuł z zagranicznej prasy, prawdopodobnie przetłumaczony oryginalnie przez Google Translate, bez ukazania oryginalnego autora, lecz z wymienieniem imienia innej osoby? Brak mi słów...

      Usuń
    7. No tak szczerze mówiąc, to na wszystkich blogach są czyjeś wypociny. Żadna blogerka nie przeprowadza sama wywiadów, korzysta z innych źródeł. Więc czepianie się nie ma sensu. Może Ci się nie podobać, ok. Po to jest link do oryginalnej wersji. Ale zważ na to, że każdy post na każdym blogu to mniejsze lub większe tłumaczenie czyjegoś wywiadu, więc czemu nie uczepisz się, gdy ktoś tłumaczy czyjąś wypowiedź na swoim blogu i jest fatalnie przetłumaczone, tylko tego przypadku. No cóż, są równi i równiejsi.

      Usuń
    8. A poza tym, fakt, gdybym to przetłumaczyła z Google to co niektórzy mieliby dziką satysfakcję. Jakąś niezrozumiałą podnietę. Otóż nie, sama ten tekst przetłumaczyłam. A pani Karin Sörbing ma u mnie dożywotni szacunek za pracę, która wykonała. Bo gdybym była tak wybitnie wredna, to sama bym napisała, że to ja napisałam artykuł dla Expressen i nikt inny. Ale no cóż, ludziom nie dogodzisz. Po to jest link do oryginału, żeby poczytać i oryginał. A nie pisać lanie wody na czymś blogu, żeby przypadkiem u kogoś post o księżniczce Victorii nie odebrał komuś czegoś. Zresztą, kończąc swoją wypowiedź, życzę wszystkiego dobrego tobie anonimie i myślę, że chętnie poczytam jak sam przeprowadzasz wywiad z Vic czy kimś innym. Tymczasem jak na każdym innym blogu pozostaje czytać tłumaczenia z oryginału.

      Usuń
    9. Rozumiem, że te ostatnie komentarze pisała autorka posta, tak? Zatem: dziewczyno, to co zrobiłaś, to PLAGIAT. Nie jest problemem, że przetłumaczyłaś tekst. Problem w tym, że nie raczyłaś nigdzie napisać, że to tłumaczenie, nie podałaś autorki, a link, którym się teraz zasłaniasz, Marta wstawiła dopiero po prośbach dociekliwych. Nie ma znaczenia, czy jest prawdopodobne, czy zrobiłaś wywiad, czy nie - Twoim obowiązkiem jest podanie źródła. W praktyce wygląda to tak, że wzięłaś cudzy utwór, lekko przerobiłaś i podałaś całkowicie jako własny. Tak NIE WOLNO!

      Dla porównania: Andrzej Polkowski znakomicie przetłumaczył Harry'ego Pottera, a jednak na okładce jako autor widnieje JKR. Zastanów się dlaczego.

      Plagiat to jedno, ale Twoja bezczelność przekracza już wszelkie granice. Przyłapano Cię praktycznie na gorącym uczynku, a Ty zamiast przyznać do błędu, zarzucasz innym czepianie się i jeszcze masz do innych pretensje!? A już argument "bo inni też tak robią" jest totalnie żałosny.

      Myślę, że zrozumiesz to dopiero, gdy ktoś Tobie ukradnie Twój tekst - gdy to Ty się napracujesz, a ktoś zmieni kilka przecinków albo nawet "przetłumaczy", a potem poda cały tekst jako własny. Wtedy uświadomisz sobie, co jest w tym procederze niefajnego.

      Swoją drogą - samodzielnie tłumaczyłaś tekst i "całkiem przypadkiem" zrobiłaś te same specyficzne literówki co automatyczny tłumacz Google? Dobre sobie...

      Marto, Gabrielo, może chociaż Wy okażecie się głosem rozsądku?

      Usuń
    10. Jeśli dziewczyny zechcą usunąć ten post, to ok. Ale życzę Ci anonimie, żebyś ty też nie musiał się kiedyś zasłaniać tym, że coś napisałaś sama, a może było też zerzniete. Mój błąd. Ludzie dorośli przyznają się do swoich błędów. Ale robią to też podpisując się pod tym, ja Kinga autorka postu. Zadowolona jest? Wygrałaś. Poczuj się lepsza, pisząc w necie z anonima. Napisałam maila do dziewczyn, przeprosiłam je i przepraszam tych czytelników, którzy są urażeni tym wpisem. Kończę tą dyskusję, mam znacznie ciekawsze rzeczy do zrobienia. Już skończyłam pisać na ten temat, dalsza niby rozmowa nie ma sensu. Życia szkoda, człowiek ciągle czegoś się uczy.

      Usuń
    11. Co prawda kończysz dyskusję, ale pozwól, że kilka rzeczy na swój temat Ci wyjaśnię. Nie, nie czuję się lepsza i nigdy nie czułam. Wręcz przeciwnie. W takich sytuacjach czuję się rozczarowana i jest mi nieprzyjemnie.

      Odnośnie pisania z anonimowego konta - tak, piszę jako Anonim, ale zwykle tylko pozytywne rzeczy, tj. pochwały dla autorów, gdzie staram się docenić wkład w tworzenie blogów - i jak dotąd nikt nie narzekał. Jeśli jesteś Kingą z bloga o DRK, to wiedz, że to ja starałam się Ciebie pocieszać (zapewniając, że z czasem będziesz pisała coraz lepiej), gdy stworzyłaś niefortunny post o ślubie następcy tronu Danii (ten który potem zniknął). Broniłam Cię też, gdy ktoś nawoływał do hejtu na Ciebie. Także jak widzisz, nie jestem negatywnie nastawiona.

      Natomiast w sytuacji, jak ta wyżej, nie mogę inaczej zareagować. W przeciwbym razie po prostu przyzwoliłabym na nieuczciwość i oszustwo. Co do Twoich przeprosin dla Autorek: dla mnie znaczenie ma tylko to, czy rozumiesz swój błąd - a sądząc po Twojej emocjonalnej reakcji i przytykach w moją stronę, obawiam się że nie do końca. W każdym razie nie możesz mieć do mnie żadnych pretensji, bo to nie ja opublikowałam ten artykuł pod Twoim imieniem. Mam nadzieję, że więcej taka sytuacja się nie powtórzy. Dzięki i pozdrowienia.

      Usuń
    12. Nie to nie Kinga z bloga DRK. Przepraszam, jeśli poczułaś się urażona moim atakiem. Zawaliłam, ok. Moja wina. Tyle w temacie.

      Usuń
  3. Dziękuję za ten post. Bardzo lubię księżniczkę Victorie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że Victoria bardzo się zmieniła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, rozwiniesz może swoje zdanie? :) Pytam, bo zaintrygowała mnie Twoja wypowiedź i zastanawiam się, jaką konkretnie zmianę masz na myśli - czy chodzi o stosunek do obowiązków zawodowych, czy bardziej charakter/dojrzałość, czy może jeszcze coś innego. Z góry dzięki i pozdrowienia :)

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za artykuł. Bardzo ciekawy, dużo informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączę się do podziękowań. Cenie Victorię za stałość poglądów i umiejętność znalezienia się w każdej sytuacji. Myślę, że będzie w przyszłości dobrą królową a mąż zapewni jej potrzebne wsparcie.

      pozdrawiam
      Małgosia

      Usuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.